Smog w Polsce

 Kategorie: Ogólne

W Europie z powodu dużego zanieczyszczenia powietrza umiera przedwcześnie 400 tys. osób rocznie, a tylko w Polsce ponad 40 tys. Kraj nad Wisłą jest jedynym państwem w Unii Europejskiej, w którym rośnie zanieczyszczenie groźnym dla ludzkiego zdrowia pyłem zawieszonym – PM10. Pod względem zanieczyszczenia powietrza, Polska należy do niechlubnej czołówki krajów Unii Europejskiej. Przoduje w rankingach porównujących choćby stężenia wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w poszczególnych krajach. Normy określone prawem unijnym i polskim w tym tylko przypadku są przekraczane w licznych polskich miejscowościach nierzadko nawet kilkunastokrotne.

W statystykach Światowej Organizacji Zdrowia Polska wciąż przoduje pod względem smogu na tle innych europejskich krajów. Na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie aż 36 znajduje się w Polsce. Pozostałe pozycje z pierwszej dziesiątki zajmuje Bułgaria. W statystykach ogólnych to jednak Bułgaria przoduje pod względem zanieczyszczeń, przekraczając wyznaczone na 2020 rok normy aż w 83% miast, podczas gdy Polska osiąga niemal równie niechlubny wynik na poziomie 72%. Gorzej jest tylko (w europejskiej geograficznie) Turcji, gdzie problem występuje w 90% miast.

Europejskie stolice zaczęły nierówną walkę ze smogiem już w latach 50. i 60. Do najpopularniejszych rozwiązań należą min. zakaz wjazdu samochodów spalinowych w wyznaczone strefy (w tym centra wielkich miast), inwestycje w infrastrukturę rowerową oraz transport publiczny, ograniczenie ruchu tranzytowego, ograniczenie palenia węglem oraz termomodernizacja domów i palenisk. Na wprowadzanie kolejnych ustaw, ograniczeń i norm decydują się nie tylko potentaci pokroju Niemiec, ale też kraje dużo mniejsze od Polski.

Nie najlepiej ze smogiem radzą sobie południowi sąsiedzi Polski, ponieważ smog zajmuje spore rejony Słowacji i Czech. Najbliżej pełnego przystosowania do rekomendacji WHO są obecnie Finlandia, Szwecja i Estonia. Najczystsze miasto, Muonio, znajduje się właśnie w północnej Finlandii.

Zanieczyszczone powietrze przyczyniło się tylko w 2016 roku do około 400 tysięcy przedwczesnych zgonów w Unii Europejskiej – wynika z analizy Europejskiej Agencji Środowiska. W Polsce ta liczba wyniosła 40 tysięcy. Więcej osób zmarło z tego powodu tylko w Niemczech (59,6 tysięcy osób) i we Włoszech (58,6 tysięcy osób).

Z raportu Europejskiej Agencji Środowiska dotyczącego jakości powietrza w Europie, wynika, że niemal wszyscy mieszkańcy europejskich miast są narażeni na poziom zanieczyszczenia powietrza przekraczający bezpieczne dla zdrowia wartości. Polska znalazła się wśród siedmiu krajów wspólnoty, w których odnotowano zbyt wysokie stężenia cząstek pyłu zawieszonego. Kraje z niechlubnej listy to Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Włochy, Rumunia, Słowacja.

Polskie powietrze należy do najbardziej zanieczyszczonych w całej Unii Europejskiej, a wspólnotowe i polskie prawo dotyczące norm jakości powietrza jest łamane od wielu lat. Największy problem z zanieczyszczeniem powietrza w tym kraju występuje w przypadku wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych oraz pyłu zawieszonego PM10, składającego się z cząstek o średnicy poniżej 10 mikrometrów, jak również drobniejszej frakcji pyłu, PM 2,5, składającego się z cząstek o średnicy poniżej 2,5 mikrometra. W przypadku zanieczyszczenia dwutlenkiem azotu, problem występuje w większych miastach. Jeśli chodzi o ozon – Polska na tle innych państw Unii Europejskich wypada znacznie lepiej niż w przypadku pyłów i WWA.

Według raportu WHO, najbardziej zanieczyszczonymi polskimi miastami są kolejno: Żywiec, Pszczyna, Rybnik, Wodzisław Śląski, Opoczno, Sucha Beskidzka, Godów, Kraków, Skawina oraz Nowy Sącz. Oznacza to, że regionami o szczególnie wysokim poziomie zanieczyszczeń są Śląsk i Małopolska. Do miejsc o wysokim poziomie smogu, zalicza się również Dolny Śląsk, województwo łódzkie i aglomerację warszawską. Regionami, których mieszkańcy mogą cieszyć się najczystszym w Polsce powietrzem, są województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie i podlaskie.

Co ciekawe, o smogu w Polsce zwykle mówi się w odniesieniu do aglomeracji miejskich. Jednak mieszkańcy wsi także nie są wolni od tego problemu. Na terenach wiejskich jest on jednak mniej widoczny, ponieważ to głównie w miastach bada się poziom zanieczyszczenia powietrza. Stacje pomiarowe znajdują się zaledwie w kilku wioskach. Jedna z nich – Godów, nieopodal granicy polsko-czeskiej, wskazuje zazwyczaj tragiczną jakość powietrza. Każdego roku mieści się ona w pierwszej dziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miejscowości w Unii Europejskiej. Trzeba dążyć do tego, by zniwelować smog na wsi nie tylko ze względu na zdrowie mieszkańców terenów wiejskich, ale także miast. Większe aglomeracje nie poradzą sobie ze smogiem, jeśli nie poradzą sobie z nim również okalające je gminy wiejskie.

Jak wynika z raportu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej pt. „Wykorzystanie potencjału OZE w walce ze smogiem na obszarach wiejskich”, w kraju nad Wisłą największym problemem jest tzw. smog klasyczny, zwany również kwaśnym lub londyńskim, powstający głównie w miesiącach zimowych w reakcji zanieczyszczeń pochodzących z niskiej emisji z naturalnymi zjawiskami, takimi jak brak wiatru i duża wilgotność powietrza. Głównym źródłem zanieczyszczeń według Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami są procesy spalania poza przemysłem, czyli domowe piece, kotły i kominki opalane węglem i drewnem oraz stosowanie niskiej jakości paliwa (np. muł węglowy czy tzw. flotokoncentrat) lub spalanie odpadów komunalnych. Dodatkowo, wzrost udziału zanieczyszczeń pyłowych potęgowany jest przez niską efektywność energetyczną gospodarstw domowych, co powoduje większe zużycie opału. Jest to sytuacja odmienna od państw Europy Zachodniej, USA, czy Japonii, gdzie ogrzewanie budynków nie powoduje emisji stanowiącej duży udział w zanieczyszczeniach powietrza. Jest to tzw. niska emisja szkodliwych pyłów i gazów pochodzącą z domowych pieców grzewczych i lokalnych kotłowni węglowych, w których spalanie węgla odbywa się w nieefektywny sposób. Z danych prezentowanych przez KOBiZE wynika, że niska emisja powierzchniowa generuje 52% pyłu zawieszonego PM10 oraz 87% w przypadku WWA, w tym benzopirenu spośród wszystkich emitorów zanieczyszczeń. Tak wysoki udział niskiej emisji w produkcji smogu wynika głównie ze sposobu ogrzewania domów jednorodzinnych, które stanowią około 42,4% zasobu mieszkaniowego w Polsce. Większość budynków jednorodzinnych jest ogrzewana węglem, dodatkowo jest wyposażona w piece zasypowe o przestarzałej technologii generujące dziesięciokrotnie więcej pyłów i WWA niż automatyczne piece V klasy.

Wysoki udział węgla w polskim bilansie energetycznym jest również istotny z punktu widzenia kolejnego dużego emitora zanieczyszczeń – tj. elektrowni węglowych. Na ilość generowanych przez nie zanieczyszczeń wpływa ich fatalny stan technologiczny. Średni wiek elektrowni węglowej w Polsce to 40 lat, a zaledwie 10% wszystkich elektrowni w Polsce jest młodsza niż 10 lat.

Eksperci z Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi wskazują, że bardzo zła jakość powietrza w Polsce wynika z degradacji środowiska, ale także zaniedbań rozwojowych kraju. Nie ulega jednak wątpliwości, że w przeciągu ostatnich kilkunastu lat, dzięki unijnym dotacjom zainwestowano w gospodarkę ściekową i gospodarkę odpadami,  ale kwestia ochrony powietrza nie została objęta adekwatnymi działaniami nastawionymi na kompleksowe rozwiązanie problemu. Z pewnością znacznie ograniczono zanieczyszczenia powietrza emitowane przez przemysł i energetykę, co jest wynikową wymogów dla tego sektora wprowadzonego na poziomie prawodawstwa unijnego. Brakuje natomiast praktycznie jakichkolwiek regulacji w zakresie instalacji stosowanych w gospodarstwach domowych, a więc pieców i kotłów na paliwa stałe czy kominków. Również w zakresie transportu brak kluczowych rozwiązań prawnych, które umożliwiłyby ograniczanie wykorzystywania najbardziej szkodliwych dla powietrza samochodów.

Mimo tego, należy podkreślić, że od początku lat 80-tych zauważalny jest spadek udziału pyłów i SO2 wytwarzanych przez produkcję przemysłową w Polsce, co świadczy o tym, że to właśnie niska emisja jest głównym źródłem problemów z jakością powietrza. W zależności od miejsca, znaczący udział w emisji zanieczyszczeń powierza mają silniki spalinowe. Emitują one do kilkunastu procent pyłu zawieszonego oraz WWA i tlenki azotu. Udział transportu w skali zanieczyszczenia jest zależny od natężenia ruchu i co oczywiste, jest znacznie większy w przypadku dużych miast takich jak Warszawa i może wynosić do kilkunastu procent.

Walka ze smogiem w Polsce ewoluowała od działań o charakterze lokalnym do działań o charakterze krajowym. Wynika to z istotnego wzrostu świadomości ekologicznej obywateli będącego efektem działania zarówno organizacji pozarządowych, jak również publikacji danych o jakości powietrza w Polsce przez instytucje krajowe, europejskie i międzynarodowe. Zasadniczym czynnikiem mobilizującym opinię publiczną jest negatywny wpływ smogu na zdrowie.

Jakość powietrza wpływa na jakość produkowanej żywności, która stanowi główne źródło dochodów rolników. Biorąc pod uwagę znaczenie żywności jako towaru eksportowego i konsumowanego w kraju, walka ze smogiem – w szczególności na obszarach wiejskich, nabiera jeszcze większego znaczenia

Gminy wiejskie nie wypracowały najlepszych praktyk w zakresie walki ze smogiem. Przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Żywnościowej, gminy postrzegane są jako dodatkowe źródło finansowania działań, choć przedstawiciele gmin jak również Najwyższej Izby Kontroli podkreślają, iż ograniczenia finansowe uniemożliwiają im efektywną walkę ze smogiem z powodów ograniczeń finansowych. Gminy mogą odgrywać istotną rolę w edukacji i promocji walki ze smogiem. Mogą również pomagać swoim najbiedniejszym, starszym mieszkańcom w pozyskiwaniu środków w ramach programu „Czyste powietrze”, a następnie w ich wykorzystaniu. W tym obszarze nie sięgnięto do już funkcjonujących rozwiązań w innych krajach europejskich np. Francji, gdzie współpraca między instytucjami rządowymi i samorządem w zakresie termomodernizacji przebiega harmonijnie i efektywnie.

Pomóc  w walce ze smogiem w Polsce ma „Czyste powietrze”. To kompleksowy program, którego celem jest zmniejszenie lub uniknięcie emisji pyłów i innych zanieczyszczeń wprowadzanych do atmosfery przez domy jednorodzinne. Program skupia się na wymianie starych pieców i kotłów na paliwo stałe oraz termomodernizacji budynków jednorodzinnych, by efektywnie zarządzać energią. Działania te mogą nie tylko pomóc chronić środowisko naturalne i zdrowie mieszkańców, ale także przynieść oszczędności finansowe w domowym budżecie. Inwestycje dofinansowane z programu „Czyste powietrze” zapewniają lepsze zarządzanie energią cieplną w domu o każdej porze roku. Ocieplenie budynku połączone z wymianą okien pozwala zmniejszyć roczne wydatki na ogrzewanie nawet o 40%.

Sytuacja smogowa Polski z pewnością różni się od innych krajów, ponieważ  jej energetyka w 75% opiera się na węglu. Kraj ten  jest postrzegany na świecie jako ten, który ma problem z zanieczyszczeniem powietrza. Taką opinię z pewnością wzmocnił fakt, że jako jedyny spośród członków Wspólnoty, nie poparł wyzerowania emisji CO2 do 2050 roku. Decyzja polskiego rządu, by nie poprzeć konkluzji ze szczytu, oznacza, że prawdopodobnie nie było widać szans na spełnienie krajowych oczekiwań co do funduszy, jakie Polska chce uzyskać na transformację. Poparcie dla neutralności na radzie, z pewnością zamknęłoby część pola manewru w rozmowach o warunkach wsparcia.

Smog praktycznie dusi cały świat, jednak w mniejszym lub w większym stopniu – w zależności od kraju. Jednak, przykładowo – źródła ukraińskiego smogu są inne niż w Polsce, gdzie udało się dość skutecznie zmodernizować zakłady przemysłowe. Na Ukrainie ten przebiegł tylko częściowo. Na wschodzie i południu kraju przemysł ciężki generuje bardzo poważne źródła zanieczyszczeń i to nie pył zawieszony jest największym problemem, ale np. metale ciężkie czy fenole. Do smogu przyczyniają się również stare samochody. Jest sporo pojazdów, które nie spełniają klasy ekologicznej nawet Euro-1. Nie jest także prowadzona żadna kontrola katalizatorów. Ukraina boryka się również z zanieczyszczeniem powietrza związanym z ogrzewaniem. Do 2013 roku nie było tego problemu. Jednak na skutek wojny z Rosją, gaz stał się drogi. Na wsiach ludzie przestawili się na opalanie domów drewnem, korzystając ze starych kotłów. Jednak Ukraina w krótkim czasie stworzyło dość skuteczny system dotacji dla biedniejszych mieszkańców na pokrycie podwyższonych kosztów ogrzewania gazowego. System skutecznie zachęca beneficjentów do oszczędzania gazu. Jednak energetyka odnawialna na Ukrainie praktycznie nie istnieje, ponieważ na solary lub pompy ciepła może sobie pozwolić niewiele osób, a państwo nie wspiera tego rodzaju ogrzewania.

Słowacja zawsze słynęła z czystego powietrza. Problem ze smogiem pojawił się tam tak naprawdę dopiero w 2017 roku, po sezonie grzewczym. W wielu miejscowościach normy pyłu zawieszonego zostały przekroczone o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent. Smog został spowodowany w istotnym stopniu niską emisją i importem zanieczyszczeń z Czech i Polski, a także przez przemysł. Trucicielami była m. in. huta stali w Koszycach oraz elektrownia na węgiel brunatny w Novakach. Ogromnym problemem Słowacji są też zanieczyszczenia komunikacyjne wynikające z nadmiernej motoryzacji. Aż do zimy 2016/17 w kontekście jakości powietrza nie mówiło się zbytnio o niskiej emisji, ponieważ większość domów była podłączona do sieci ciepłowniczych lub opalana gazem. Jednak w związku z mroźną zimą i powiększającą się różnicą między paleniem gazem lub opłatami za ciepło systemowe (droższe rozwiązanie) a paleniem węglem lub drewnem, zaczął się proces odchodzenia od ekologicznych źródeł energii. Samorządy szybko jednak zaczęły ze smogiem walczyć we współpracy z rządem. Poziom zanieczyszczeń, który tak niepokoi Słowaków, jeszcze z pewnością przez wiele lat będzie tylko obiektem marzeń – choćby dla Polski czy Ukrainy. Wcześniej nie było w tym kraju takich problemów dzięki odpowiedniemu planowi przestrzennemu miast i miasteczek – mają zwartą zabudowę, a pomiędzy nimi znajdują się połacie niezabudowanej przestrzeni, co ułatwia budowę sieci ciepłowniczych i gazowych. Gaz jest na Słowacji bardziej powszechnym i dostępnym nośnikiem energii. Istotną kwestią jest polityka taryfowa, narzucona przez państwowego regulatora. Słowacy mogą korzystać z atrakcyjnych taryf dla osób, które wykorzystują to paliwo dla celów grzewczych. W efekcie, ogrzewanie gazowe jest tylko nieznacznie droższe niż węglowe. Polityka energetyczna Słowacji też nie jest bez znaczenia. Aż 77 proc. energii elektrycznej na Słowacji produkuje się z atomu, a kolejnych 10 proc. w elektrowniach wodnych.

Maria Sikorska

 

Najnowsze wpisy

Zostaw komentarz

Napisz do nas!

Jeśli chcesz nam coś powiedzieć zostaw nam wiadomość. Odpiszemy!

Nieczytelne? Zmień tekst. captcha txt

Zacznij pisać i wciśnij ENTER by wyszukać