Rolnictwo kontra zmiany klimatyczne

 Kategorie: Agropasja

Światowe rolnictwo musi stawić czoła zmianom klimatycznym. To, co dziś jest domeną jakiegoś kraju, jutro będzie charakteryzowało inny. Zmienią się specjalizacje, preferowane odmiany, a wraz z nimi sektor produkcji żywności i globalna gospodarka. To wiąże się z nowymi wyzwaniami dla rolników, przetwórców, naukowców i producentów środków ochrony roślin. Pojawią się także nowe problemy, m.in. inne choroby roślin i zwierząt.

Z jednej strony większa ilość CO2 w atmosferze może być korzystna dla wzrostu roślin. Z drugiej – produkcję rolną w wielu krajach może hamować wzrost temperatury, który wpłynie na częstsze występowanie ekstremalnych zjawisk pogodowych m.in. susz, powodzi czy huraganów.

Ocieplenie klimatu jest faktem. W sektorze rolniczym zmiany postępują w zawrotnym tempie.  Kraje powoli zaczynają zmieniać specjalizacje. Przykładowo, Włochy postawiły na owoce tropikalne. Pierwsze uprawy mango, awokado czy bananów zajmują już w tym kraju 500 hektarów. Obszar ten wzrósł w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat sześćdziesięciokrotnie. Za to Polska zaczyna rozwijać na szeroką skalę uprawę winorośli. By dopasować odmiany na krajowe potrzeby, naukowcy m.in. z Instytutu Ogrodniczego w  Skierniewicach czy Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, zakładają przyuczelniane kolekcje, by dokładnie zbadać nie tylko jakie odmiany sprawdzą się na krajowym gruncie, ale również jak dostosować glebę, nawozić, nawadniać i chronić rośliny przed szkodnikami, kiedy zbierać owoce i jak je przetwarzać na wartościowe wina.

Jak wynika z prognoz ekspertów, wyższe średnie temperatury będą sprzyjały wydłużeniu okresu wegetacyjnego w Centralnej Europie, w tym w Polsce. Ocieplenie spowoduje wydłużenie okresu wegetacji roślin i przyspieszenie prac polowych na wiosnę. Do 2035 roku może to pozytywnie wpłynąć na zbiory kukurydzy, pszenicy czy buraków cukrowych. Zwiększy się też opłacalność zasiewu w Polsce słoneczników czy soi. Z drugiej strony wyższe temperatury mogą niekorzystnie wpłynąć na uprawę tradycyjnych roślin, m.in. ziemniaków. Z pewnością zmienią się także preferowane odmiany zbóż  – lepiej dostosowane do zmian klimatu – bardziej odporne na brak wody. Zmiany pod tym względem nastąpią również na rynku owoców. Przez ocieplenie klimatu już teraz zmienia się smak i faktura jabłek, co wpływa na ich kwasowość.

Rolnicy i ogrodnicy na całym świecie zmagają się z coraz większymi wyzwaniami uprawy. Nowe wysokoplenne odmiany wymagają zwiększonego zapotrzebowania na mikroelementy, które muszą być dostarczane szybko i efektywnie. Warunki uprawy są coraz trudniejsze. Długie i dotkliwe w skutkach susze, wahania temperatury, przymrozki oraz intensywne opady deszczu skutkują podtopieniami plantacji, co powoduje z kolei znaczne spadki rentowności produkcji. Niższe plony i zyski bardzo często są efektem niewystarczającego odżywienia roślin w okresie zwiększonego zapotrzebowania na składniki pokarmowe.

Problemem, z jakim będzie musiało zmierzyć się polskie rolnictwo, będą coraz częstsze anomalie pogodowe, a także rosnące ryzyko występowania chorób roślin i zwierząt oraz plag szkodników charakterystycznych dla cieplejszych regionów. Co więcej, w warunkach rosnącej integracji unijnego rynku żywności ze światowym rynkiem, producenci rolni będą narażani na podwyższoną zmienność cen będącą efektem negatywnych szoków podażowych.

Głównym wyzwaniem stojącym przed polskim rolnictwem w warunkach globalnego ocieplenia są niewielkie zasoby wody, której dostępność na mieszkańca jest prawie trzy razy niższa niż średnia dla Europy.

Przez lata melioracji, osuszania bagien i wycinania lasów w nieodpowiednich miejscach, w Polsce zasoby wody pitnej szacowane są na takie, jakie są w Egipcie. Polska zmienia się w pustynię. Rolnictwo jest największym konsumentem wody i ma znaczący wpływ na jej obieg. Krajowe rolnictwo w coraz większym stopniu będzie wymagało sztucznego nawadniania. Z jednej strony wskazuje to na konieczność inwestowania przez producentów rolnych w rozwiązania pozwalające na magazynowanie wody, z drugiej – na ogromną potrzebę stosowania innowacyjnych środków ochrony roślin i nawozów – podkreśla dr inż. hab. Ewa Zaraś z SGGW.

Rynek musi sprostać nowym realiom. Niezbędne są nowe rozwiązania, które w tak trudnych warunkach uprawy, pozwolą im zwiększyć rentowność produkcji. Dlatego firmy wraz ze swoimi ekspertami pracują nad nawozami i środkami ochrony roślin nowych wyzwań.  Co ciekawe, niektóre nawozy przygotowywane na polski rynek, doskonale sprawdzają się już w takich gorących krajach jak Brazylia czy Ekwador.

Ocieplenie klimatu może bardzo niekorzystnie wpłynąć na kraje południowej Europy. W Hiszpanii, Włoszech i Grecji przewidywane jest obniżenie podziemnych zasobów wody, co spowoduje wyjałowienie gleby. Zmiany do 2035 roku mogą się negatywnie przełożyć na rolnictwo i prowadzić do spadku zbiorów takich jak kukurydza m.in. w Portugalii. Prognozy FAO wskazują, że w niektórych rejonach świata np. Afryce czy Azji Południowo-Wschodniej, zmiany klimatyczne do 2050 roku negatywnie wpłyną na produkcję żywności, co może pogorszyć problemy związane z głodem. Bogatsze kraje, w których rolnicy mają łatwy dostęp do nowoczesnych technologii np. USA czy kraje europejskie, mogą zwiększyć produkcję rolną i eksport netto żywności do innych krajów. Jest to szansa także dla Polski na zdobycie nowych rynków – ocenia Przemysław Tomczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Rolnictwo odczuwa zmiany klimatu, ale także do nich się przyczynia. Unia Europejska  musi zredukować swoje emisje gazów cieplarnianych pochodzących z rolnictwa i przystosować swój system produkcji żywności do zmian klimatu. Zastosowanie nowoczesnych technologii zwiększających wydajność produkcji może częściowo ochronić rolników przed potencjalnymi problemami.

Maria Sikorska

źródło: Biokurier

Najnowsze wpisy

Zostaw komentarz

Napisz do nas!

Jeśli chcesz nam coś powiedzieć zostaw nam wiadomość. Odpiszemy!

Nieczytelne? Zmień tekst. captcha txt

Zacznij pisać i wciśnij ENTER by wyszukać