Kongres MEATing za nami!

 Kategorie: Wydarzenia

Flexitarianie, ortorektycy, lakto-ovo wegetarianie oraz weganie. To nowa grupa konsumentów, którzy coraz silniej kreują rynek żywnościowy nie tylko w Polsce, ale także w Europie. To już fakt – osoby podejmujące decyzje zakupowe są aktywnymi uczestnikami projektowania żywności, z potrzebą szybkiej adaptacji globalnych trendów i sporym zainteresowaniem żywieniem oraz zdrowym stylem życia. W tym wszystkim coraz mniej miejsca dla mięsa na talerzach. O przyszłości branży mięsnej dyskutowano podczas Kongresu MEATing 2019 w województwie łódzkim.

Kongres technologów, działów rozwoju i jakości branży mięsnej wzbudził ogromne zainteresowanie, co miało odzwierciedlenie we frekwencji. Polska jest jednym  z większych producentów mięsa i przetworów mięsnych w Europie. Sektor produkcji stanowi jeden z najważniejszych elementów ekonomii państwa.  Trzeba się więc szybko  dostosować do trendów konsumenckich. Także liczyć się z tym, że coraz więcej osób odchodzi od jedzenia mięsa.

Aż 43% Polaków deklaruje, że nie je w ogóle lub stara się ograniczać jedzenie mięsa. Jest moda na flexitarianizm, czyli dietę polegająca na spożywaniu ograniczonej liczby posiłków mięsnych, jako jeden ze znaczących rynków trendów.  Według wszelkich prognoz, trend ten będzie się umacniał. Nie bez znaczenia jest fakt, że najwyższy odsetek osób na diecie bezmięsnej jest w grupie 16-24 lata. Siła rażenia flexitarianizmu jest coraz większa. To trend związany ze stylem życia, ale także wyższą świadomością.  Konsekwencje biznesowe na rynku związane z nowymi trendami z pewnością się pojawią, a już są przecież niezwykle odczuwalne. W Stanach Zjednoczonych flexitarianizm został okrzyknięty jedną z najlepszych diet 2019 roku.  Nie jest łatwo branży mięsnej obecnie, a łatwiej już z pewnością nie będzie – podsumowuje dr inż. Ryszard Kowalski z Katedry Technologii Mięsa Uniwersytetu Przyrodniczego w  Poznaniu.

Wzrost produkcji wyrobów z czytelną etykietą, naturalne procesy przetwarzania, zielone światło dla warzyw i owoców, a także poszukiwanie alternatywy dla produktów mięsnych. Jak na obecne realia powinna zareagować branża mięsna?  Jaki jest współczesny model komunikacji z konsumentem i wreszcie – jak dostosować produkcję do panujących trendów i przepisów – właśnie o tym niezwykle aktywnie dyskutowano podczas kongresu MEATing 2019. Imprezę zorganizował miesięcznik „Rzeźnik polski”.

W dobie odchodzenia od mięsa, afer z mięsem z roli głównej, które wpływają na rynek, firmy branży mięsnej muszą funkcjonować inaczej niż kiedyś. Strategia działania powinna być szyta na miarę potrzeb i krótkoterminowa, przykładowo na trzy lata.  Trzeba także pamiętać, że konsument zmienił się i trudniej do niego trafić dotychczasowymi kanałami. Nastąpiło ograniczenie zakupów i konsumpcji. Oszczędzanie znów stało się cnotą. Nastąpiła redefinicja znaczenia konsumpcji, mamy do czynienia z tak zwanym „konsumpcyjnym odwykiem”. Polacy dokonują obecnie bardzo przemyślanych, selektywnych zakupów. Nastąpił także rozwój ekonomii wspólnego użytkowania – podkreśla Marta Marczak, dyrektor strategii marek PwC Polska.

Rzeczywiście jest ogromna potrzeba, by rozmawiać o tym, co dzieje się na rynku, ale także o najbliższej przyszłości branży mięsnej. Obecnie trzeba być doskonałym strategiem, by odnaleźć się w rynkowych realiach, do tego być na bieżąco z obowiązującymi i dynamicznie zmieniającymi się przepisami oraz trendami, wyzwaniami technologicznymi.  Trzeba wiedzieć, co zrobić, gdy dojdzie do nieudamego debiutu rynkowego nowego produktu, jak pogodzić legislację z wymaganiami rynku oraz jak zapewnić jakość i powtarzalność surowca, a także bezpieczeństwo żywnościowe. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się zorganizować ten kongres – wyjaśnia Marek Bielski, organizator MEATing 2019.

Obecnie liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo żywnościowe.  I na to firmy powinny zwracać uwagę.

Trzeba stawiać na bezpieczeństwo żywności bezwzględnie. Konsument jest obecnie świadomym uczestnikiem rynku. To aktywny uczestnik projektowania żywności, który żąda adaptacji globalnych trendów, interesuje się żywieniem i zdrowym stylem życia. Jeden błąd może wiele kosztować i mieć odzwierciedlenie nie tylko na rodzimym, ale także zagranicznym rynku – ocenia Adam Zdanowski, współwłaściciel Zakładu Mięsnego Wierzejki.

Konsumenci zwracają uwagę na  ekologiczne opakowania i rozwiązania oraz przejrzyste etykiety.

Początki narodzin trendu tzw. czyszczenia etykiet z niekorzystnych składów produktów wiąże się z negatywnymi wynikami badań przeprowadzonymi kilka lat temu na Uniwersytecie w Southampton w Wielkiej Brytanii. Badania te wykazały wówczas negatywny wpływ mieszanki kilku barwników pochodzenia syntetycznego oraz benzoesanu sodu na nadaktywność u dzieci. Uzyskane wyniki pobudziły do aktywności organy unijne, które wprowadziły nowy obowiązek dla producentów w zakresie etykietowania. Według nowych wytycznych producenci musieli umieszczania stosowne ostrzeżenia na etykietach produktów spożywczych wykazujące, iż dany produkt zawiera ww. substancje. Mimo, iż w wyniku dalszych badań dla każdego z tych związków osobno nie potwierdzono szkodliwego działania – obowiązek pozostał w mocy. Historia miała jednak dalszy ciąg. W wyniku działań Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności i publikacji związanych z tematem zaczęły wzrastać obawy w środowisku konsumentów, co do wpływu dodawanych składników na zdrowie i samopoczucie. Pozytywnym aspektem wydarzenia był  fakt eliminacji niektórych barwników z wielu produktów spożywczych.  Obecnie najczęściej eliminowanymi elementami są konserwanty, barwniki i polepszacze strukturalne. Chcąc zyskać przychylność coraz bardziej wyedukowanych i świadomych konsumentów oraz niejednokrotnie zwrócić marketingowo uwagę na konkretne grupy produktów, wiele firm rozpoczęło ,,globalne czyszczenie”  produktów oraz ich etykiet ze składników, które wzbudzają u konsumentów niechęć. Dzięki temu na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów, które na swoich etykietach noszą wyraźną informacje, iż nie zawierają m.in. barwników czy konserwantów – wyjaśnia Katarzyna Szatkowska, technolog żywności i specjalista ds. prawa żywnościowego w Centrum Znakowania Żywności.

Obecnie, konsumpcja mięsa w Polsce wynosi  około 76 kg na osobę na rok. Ewentualny wzrost spożycia uzależniony będzie od konsolidacji branży, wzrostu produkcji na dużych farmach oraz obniżeniu kosztów hodowli oraz produkcji mięsa.

Najnowsze wpisy

Zostaw komentarz

Napisz do nas!

Jeśli chcesz nam coś powiedzieć zostaw nam wiadomość. Odpiszemy!

Nieczytelne? Zmień tekst. captcha txt

Zacznij pisać i wciśnij ENTER by wyszukać