Hity eksportowe made in Poland

 Kategorie: Ciekawostki

Co drugi autobus elektryczny produkcji unijnej – sprzedany na rynku wewnętrznym Unii Europejskiej i co trzeci wyeksportowany poza kraje Wspólnoty, pochodzi z Polski. Autobusy elektryczne to nowy polski hit eksportowy. Elektromobilność, druki 3D oraz biotechnologia – to obszary, w których Polsce trudno dorównać. Jej potencjał eksportowy innowacyjnych branż wysokiej techniki staje się coraz bardziej zauważalny na świecie. Oczywiście, jesteśmy równiez w czołówce eksporterów żywności.

Jak wynika z tegorocznego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Polska posiada wiele hitów eksportowych, a z roku na rok ich przybywa. Kraj ten jest liczącym się europejskim producentem i eksporterem autobusów elektrycznych. Sprzyja temu działalność firm rodzimych, ale też dużych korporacji międzynarodowych, których zakłady produkcyjne znajdują się nad Wisłą. Polskie firmy, jako jedne z pierwszych, wprowadziły do produkcji autobusy elektryczne. Pierwszy polski autobus tego typu zaprezentowano we Wrocławiu w 2011 roku podczas trwania polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Z kolei w kwietniu 2017 roku, polski autobus elektryczny nagrodzono tytułem Autobus Roku podczas targów w Hanowerze.

            Ekonomiści PIE oceniają, że  polski eksport autobusów elektrycznych można uznać za perspektywiczny, ponieważ poziom nasycenia rynku jest niski – w większości krajów świata (poza Chinami) udział autobusów elektrycznych we flotach autobusów miejskich jest minimalny, a poza tym rządy i władze lokalne różnych krajów dążą do poprawy jakości powietrza.

            Polska przyszłość eksportowa z pewnością będzie również związana z drukiem.  Polskie firmy opanowały ok. 10 proc. światowego rynku drukarek 3D.  Co prawda, światowy rynek drukarek 3D jest zdominowany przez firmy amerykańskie, chińskie, tajwańskie, holenderskie i niemieckie, ale miejsce w czołówce zajmują również przedsiębiorstwa z Polski. Są to zarówno producenci drukarek, jak i producenci filamentów, tj. materiałów eksploatacyjnych do druku. Urządzenia te cieszą się dużym uznaniem za granicą głównie ze względu na innowacyjność zastosowanych  rozwiązań. Przykładem może być wprowadzenie na rynek pierwszej na świecie drukarki desktopowej (z wysokim stopniem kompatybilności z filamentami) w technologii spiekania laserowego.

            Perspektywicznym i szybko rozwijającym się sektorem polskiej gospodarki jest branża biotechnologiczna, która znajduje się jeszcze we wczesnej fazie ekspansji. Polski eksport biotechnologiczny zwiększył się trzynastokrotnie (2012-16), do ok. 1 mld PLN rocznie i ok. 1/3 sprzedaży ogółem. Początek biotechnologii w Polsce datuje się na lata 90. XX wieku, jednak dopiero ostatnie lata przyniosły silniejszy  wzrost tego sektora. Jak wskazują ekonomiści PIE, rosnąca liczba firm oraz wartość ich nakładów na badania i rozwój, a także zwiększające się wsparcie państwa, pozwalają optymistycznie patrzeć na jego rozwój – nie tylko  w kontekście rynku krajowego, ale również eksportu. Temu ostatniemu powinny sprzyjać obiecujące prognozy światowego rynku biotechnologicznego. Do 2025 roku jego wartość ma rosnąć w tempie 7,4 proc. rocznie – do 727,1 mld USD – z czego 60 proc. ma przypadać na branżę farmaceutyczną. Najważniejszą barierą rozwoju sektora biotechnologicznego w Polsce są trudności z uzyskaniem przez firmy środków finansowych. W zakresie działalności badawczo-rozwojowej badane przez Polski Instytut Ekonomiczny firmy wskazują również na wysokie koszty innowacji, obecnie obowiązujące regulacje prawne i niską dostępność wykwalifikowanego personelu, mimo dużej liczby absolwentów biotechnologii (ok. 4000 osób rocznie). Szansą na rozwój sektora i zwiększenie znaczenia polskich produktów biotechnologicznych – zwłaszcza biomedycznych – na rynkach zagranicznych są działania podejmowane przez rząd w ramach realizacji Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w której sektor ten został uznany za jeden z priorytetowych.

            Od lat Polska zachwyca świat wieloma produktami. Choćby designerskimi meblami, a także luksusowymi jachtami. W Polsce działa ponad 900 firm produkujących jachty. Zatrudniają one razem ponad 13 tysięcy osób. Na liście najbardziej znanych polskich producentów jachtów znajduje się firma Galeon z Gdańska (łodzie motorowe), Y.B.M czy Delphia Yachts (łodzie żaglowe). Co roku polskie stocznie produkują ponad 22 tys. jachtów, z czego ok. 6 tys. to jachty luksusowe. Średnia wartość produkowanego w Polsce jachtu to około 50-60 tys. euro. Na eksport trafia ponad 95 proc. statków produkowanych w kraju. Choć sprzedaż polskich jachtów za granicę stanowi jedynie 0,15 proc. całego polskiego eksportu, krajowi producenci niezaprzeczalnie są znani na całym świecie. Najwięcej polskich jachtów trafia na rynek niemiecki, francuski, holenderski i norweski. Polskim stoczniom nie brakuje też zleceń z bardziej odległych zakątków świata m.in. do Australii, krajów arabskich, USA.

Polska jest największym producentem AGD w Europie. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, eksport sprzętu AGD produkowanego w Polsce odpowiada za około 9,3 proc. wartości całego polskiego eksportu. Furorę robią pralki, kuchenki i piekarniki, zmywarki i lodówki made in Poland. Za granicę trafia ponad 85 proc. urządzeń powstających w Polsce. Wśród największych firm produkujących sprzęt AGD w kraju dominują te z zagranicznym kapitałem m.in. Indesit, Whirlpool, Samsung. Najwięksi polscy producenci AGD to Amica, MPM oraz Ciarko.

Polską specjalnością stały się także okna i drzwi. Najwięcej tych polskich produktów trafia do Niemiec, Danii, Wielkiej Brytanii i Francji. Największym producentem okien i drzwi jest polski Drutex. Spółka produkuje 5 tys. okien na dobę, dzięki czemu jest niekwestionowanym liderem w branży stolarki okiennej w Europie. Na zagranicznych rynkach z powodzeniem funkcjonują też polski Oknoplast, Pozbud i Grupa Fakro.

Oknem na eksportowy świat dla Polski są również części samochodowe. Polska jest uważana za europejskie zagłębie części motoryzacyjnych. Wielkość polskiego eksportu części samochodowych jest trzy razy większa niż węgla, koksu i brykietów. Na krajowym rynku działa około 900 takich firm. Największe zagraniczne rynki zbytu polskich części to Niemcy, Czechy i Francja. Oprócz takich potentatów jak Fiat, Opel i Volkswagen, sukcesy na rynku święcą też polski Inter Groclin Auto i Boryszew.

Na zagranicznych rynkach tryumfują także polskie kosmetyki. Polska jest szóstym największym eksporterem kosmetyków w Europie. Najwięcej produktów trafia do Rosji – ten rynek jest odpowiedzialny za ok. 15 proc. całego eksportu tej branży. Na drugim miejscu plasują się Niemcy, a na trzecim – Wielka Brytania. Największe polskie spółki, które eksportują swoje kosmetyki za granicę to m.in. Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris, Dax Cosmetics, Eveline Cosmetics, Oceanic, Ziaja czy Inglot.

Mocną stroną Polski są również gry komputerowe. „Wiedźmin”, „Sniper”, „Call of Juarez” czy „Dead Island” – to tylko niektóre spośród długiej listy tych, które zrobiły światową karierę.  Dwie edycje kultowej gry „Wiedźmin”, wyprodukowanej przez polską spółkę CD Projekt, rozeszły się na całym świecie w rekordowej liczbie ponad 8 mln egzemplarzy.

Polska słynie na świecie nie tylko z gęsiny, ale także z gęsiego puchu. Opiera się na nim polsko-japońska wymiana handlowa. Jak wynika z badań, puch z polskich gęsi mają najlepszą sprężystość. Japończycy uważają, że jest najlepszy na świecie. Każdego roku Polska wysyła do kraju kwitnącej wiśni ponad 100 ton gęsich piórek. Ceny kołder z polskiego puchu sięgają w Japonii nawet blisko 60 tys. jenów, czyli aż 20 tys. zł.  A przy okazji tematu hodowli, nie można pominąć faktu, że Polska zajmuje drugie miejsce w Europie pod względem produkcji i eksportu skór ze zwierząt futerkowych. W kraju działa około 750 ferm utrzymujących się produkcji skór ze zwierząt futerkowych. Rocznie produkują one 10 mln skór z norek, 250 tys. skór z lisów i 50 tys. skór z jenotów. Niemal 100 proc. tej produkcji trafia na eksport.

Eksportowy sukces Polski ma słodki smak również dzięki produktom żywnościowym. Tu także jest się czym pochwalić. Polskimi hitami eksportowymi są m.in. jabłka (Polska jest ich największym eksporterem na świecie), pieczarki, mrożonki, soki zagęszczone, drób, przetwory mleczne – głównie ser i mleko w proszku oraz borówka amerykańska. Około 80 proc. polskiej żywości trafia do krajów Unii Europejskiej. Największym rynkiem wciąż pozostają Niemcy (ponad 20 proc. eksportu). Na drugim miejscu w rankingu największych odbiorów żywności z Polski plasuje się Wieka Brytania, a na kolejnych – Francja i Rosja.

            Jak wynika z oceny ekspertów Polskiego Instytutu Ekonomicznego, firmy innowacyjne, zaawansowane technologicznie, wdrażające nowe technologie, wytwarzające unikalne produkty i bazujące na kwalifikacjach, mają duży potencjał eksportowy i coraz aktywniej go wykorzystują, w tym dzięki wsparciu oferowanemu przez państwo. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Polski Instytut Ekonomiczny na przełomie lat 2017 i 2018, polscy producenci przypisują swój sukces eksportowy przede wszystkim własnym działaniom. Motyw ten szczególnie silnie eksponują liderzy rewolucji technologicznej, w tym zwłaszcza przedsiębiorstwa wysokiej techniki i firmy bazujące na kwalifikacjach. Niemniej eksporterzy z tych grup również aktywnie wykorzystują wsparcie publiczne, w tym fundusze europejskie. Korzystanie z funduszy europejskich w 2017 r. deklarowało ponad 35 proc. respondentów ankiety PIE, co stanowiło wielkość bliską rekordowej, odnotowanej rok wcześniej (ok. 37 proc.). Popularność tych funduszy we wszystkich grupach liderów rewolucji technologicznej okazała się wyższa od przeciętnej dla ogółu eksporterów. Szczególnie wysoka była w przypadku firm wdrażających nowe technologie, gdzie do grona beneficjentów należała prawie połowa respondentów. Wykorzystanie funduszy europejskich pozwoliło na ulepszenie parku maszynowego u co czwartego producenta-eksportera, u 15 proc. umożliwiło poprawę jakości produkcji, u niemal co dziesiątego przyczyniło się do podniesienia kwalifikacji personelu, a u 7 proc. stymulowało wzrost produkcji na rynek krajowy i na rynki zagraniczne. Efekty wykorzystania funduszy w firmach wdrażających nowe technologie były przeciętnie niemal dwukrotnie silniejsze niż dla eksporterów ogółem, a efekty w firmach innowacyjnych i zaawansowanej techniki – większe niż dla ogółu eksporterów o ok. 20 proc.

Wyniki badania ankietowego z ostatnich lat wskazują również na systematyczny wzrost wykorzystania finansowych i promocyjnych instrumentów bezpośredniego wspierania eksportu przez państwo. W 2017 roku korzystało z nich już prawie 44 proc. respondentów wobec 34 proc. w 2013 roku. Wśród liderów rewolucji technologicznej ponadprzeciętne wykorzystanie instrumentów wsparcia eksportu cechowało – podobnie jak w przypadku funduszy europejskich – firmy wdrażające nowe technologie. Obok instrumentów wsparcia publicznego, eksporterzy w swej ekspansji na rynkach zagranicznych mogą korzystać z instrumentów oferowanych na zasadach komercyjnych. Są to instrumenty bankowe i ubezpieczeniowe, a także informacyjne, analityczne, prawne oraz w zakresie reklamy i public relations.

Głównymi utrudnieniami w korzystaniu przez przedsiębiorstwa z instrumentów wspierania eksportu są rozmijanie się oferty z potrzebami odbiorców oraz brak informacji. W poszczególnych latach wskazywało na nie ok. 30-40 proc. respondentów analizy PIE. Znacznie niższy, kilkuprocentowy odsetek wskazań miały bariery w postaci rygorystycznych kryteriów udzielania wsparcia, zbyt skomplikowanych procedur.

Badanie ankietowe Polskiego Instytutu Ekonomicznego wykazuje, że potencjał eksportowy firm-liderów rewolucji technologicznej  w Polsce jest wyższy od średniego dla ogółu ankietowanych producentów-eksporterów z sekcji przetwórstwa przemysłowego. Prawidłowość ta  ujawnia się najsilniej w firmach wdrażających nowe technologie.

Potencjał eksportowy poszczególnych  grup liderów rewolucji technologicznej wykazuje daleko idącą specyfikę – cechy będące u jednych atutami, u innych należą do słabości. Do atutów najczęściej zalicza się zadowalający  stopień zaspokojenia potrzeb inwestycyjnych  w zakresie środków trwałych i relatywnie wysoki odsetek inwestujących za granicą. Natomiast najczęściej wymieniane słabości to: niekorzystna struktura przedsiębiorstw według wielkości (zbyt niski udział dużych firm) oraz zbyt rzadkie  stosowanie konkurencji pozacenowej jako podstawowego sposobu konkurowania na rynkach  zagranicznych. Wyłaniająca się z badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego korzystna  ocena zdolności eksportowych innowacyjnych  polskich firm z sektora nowoczesnych technologii, zaczyna przekładać się na faktyczne sukcesy w ekspansji eksportowej. Świadczą o tym m.in. osiągnięcia firm zajmujących się produkcją i eksportem autobusów elektrycznych  i drukarek 3D, a także działających w dziedzinie  biotechnologii.

Eksperci PIE podkreślają, że choć Polska nie należy do światowej czołówki innowatorów, nie jest też outsiderem. Dokonana przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) ocena sektora B+R w kraju wypadła niemal o połowę lepiej od średniej dla świata. Problemy sprawiają jednak komercjalizacja wyników badań naukowych oraz niski poziom kapitału społecznego. Na tle unijnym polską innowacyjność w ostatnich latach cechuje systematyczna poprawa oceny sumarycznej (o 12,5 proc. między rokiem 2014 i 2017), jednak przy silnym zróżnicowaniu sytuacji w poszczególnych obszarach innowacyjności i jej uwarunkowań.

Raportu PIE wskazuje, że główne atuty Polski to inwestycje przedsiębiorstw i wpływ innowacji na poziom zatrudnienia, podczas gdy do słabości należy zaliczyć niedostateczny rozwój  sieci innowacji, niewystarczające finansowanie  i wsparcie działalności innowacyjnej oraz zbyt  niski odsetek innowacyjnych MSP. Innowacyjność przedsiębiorstw i ich zaangażowanie w działalność badawczo-rozwojową  rosną wraz z reprezentowanym przez nie poziomem techniki. Udział wyrobów wysokiej techniki w polskim eksporcie zwiększa się wprawdzie relatywnie szybko w porównaniu ze średnią unijną,  ale pozostaje od niej wyraźnie niższy. Jest również niższy niż w pozostałych krajach Grupy Wyszehradzkiej. Przyczyn tego stanu należy upatrywać w dotychczasowych kierunkach alokacji bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce oraz w dominujących metodach konkurowania firm polskich na rynkach zagranicznych.

Jak Polska wypada pod względem innowacyjności w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej? W publikowanym corocznie Europejskim Rankingu Innowacyjności (European Innovation Scoreboard, 2018) Polska zajmuje odległe pozycje, plasując się poza pierwszą 20 najbardziej  innowacyjnych krajów UE. Ocena sumaryczna uzyskiwana przez nasz kraj w kolejnych latach  nieznacznie przekraczała połowę średniej unijnej, przy czym między rokiem 2010 i 2017 relacja ta praktycznie nie zmieniła się. Wbrew pozorom – jak podkreślają ekonomiści, nie oznacza to jednak  stagnacji polskiej innowacyjności na niskim poziomie. Uwagę zwracają w szczególności dwa  zjawiska: systematyczna, wyraźna poprawa  oceny sumarycznej w latach 2015-2017 oraz silnie zróżnicowane oceny w poszczególnych obszarach innowacyjności, w tym także tempo, a nawet kierunek ich zmian.

autor: Maria Sikorska

źródło: Novaja Polsha

 

Najnowsze wpisy

Zostaw komentarz

Napisz do nas!

Jeśli chcesz nam coś powiedzieć zostaw nam wiadomość. Odpiszemy!

Nieczytelne? Zmień tekst. captcha txt

Zacznij pisać i wciśnij ENTER by wyszukać